Polska

  • Nazwa: Rzeczpospolita Polska
  • Stolica: Warszawa
  • Język urzędowy: polski
  • Hymn: Mazurek Dąbrowskiego (od 26 lutego 1927r.)

Tutaj pokrótce opisane są wycieczki po Polsce, w których uczestniczyłam (i które pamiętam), organizowane przez różne podmioty.

W sierpniu 2005r. byłam na pięknej wycieczce wiodącej przez Wrocław, Książ, WałbrzychKarpacz. Niestety, nie zabrałam ze sobą aparatu fotograficznego, więc nie mam żadnego zdjęcia z tej wyprawy, a szkoda...

Od wielu lat staramy się z Koleżeństwem ze Szkoły raz w roku wyjechać gdzieś na dzień - dwa, by po prostu pobyć w swoim towarzystwie. Często łączymy cel turystyczny z kulturalnym i udajemy się na przedstawienie teatralne czy muzyczne (osobne wyjazdy tylko na imprezy kulturalne też organizujemy).

Część wycieczek to coroczne wyjazdy z uczniami do Warszawy, których tradycja powstała w związku z Patronem Szkoły - Stanisławem Broniewskim "Orszą".

Będąc w Warszawie, czy to z uczniami czy sami, zawsze spotykamy się z Przyjacielem Szkoły - Panem Witoldem Broniewskim, Synem naszego Patrona. Niekiedy w spotkaniu uczestniczą też Małżonka lub Córka Pana Witolda.

W 2005r. spędziliśmy bardzo wesoły, "rozśpiewany" wieczór w Grucznie, a w 2006r. byliśmy dwa dni w Tleniu.

Warszawa

22-23.06.2008

Tą wycieczkę do Warszawy zapamiętałam jako najlepszą chyba pod względem atmosfery na niej panującej. Zwiedziliśmy Politechnikę Warszawską, obejrzeliśmy zmianę warty przy Pomniku Nieznanego Żołnierza, a cena kawy w Łazienkach zbiła nas z nóg...

Darłówko

25-28.06.2008

Kilkudniowy pobyt w Darłówku był sensu stricto rekreacyjny, a przy okazji miałam okazję obejrzeć różne wehikuły na Międzynarodowym Zlocie Historycznych Pojazdów Wojskowych. Szkoda, że nie udało mi się przejechać jakimś czołgiem...

Góry Stołowe

03.05.2009

Wędrówka po polskich Górach Stołowych odbyła się w ramach kilkudniowej wycieczki, zarówno po polskiej, jak i po czeskiej stronie gór oraz do czeskiej Pragi. W Polsce przeszliśmy szlakiem przez Szczeliniec Wielki.

Część fotografii jest autorstwa Koleżanki.

Woj. lubelskie i podkarpackie

01-04.05.2010

Zobaczyłam wówczas wiele ciekawych i pięknych miejsc, ale wycieczka była bardzo wyczerpująca. W ciągu zaledwie czterech dni przejechaliśmy i obejrzeliśmy lub zwiedziliśmy (czasami pobieżnie) Sandomierz, zamek w Łańcucie, zamek w Krasiczynie, zaporę wodną w Solinie, ruiny zamku Sobień, Zamość, Lublin, pałac w KozłówceKazimierz Dolny nad Wisłą.

Pamiętam, że spadło sporo deszczu, a niecały chyba tydzień po naszym pobycie Sandomierz został zalany.

Przemyślu tylko nocowaliśmy, ale za to spędziliśmy tam dwa wieczory w fantastycznej kawiarni. Tak wyśmienitych deserów lodowych chyba nigdzie nie jadłam.

Wieczór spędzony w Lublinie zaowocował dodatkową atrakcją uczestniczenia w koncercie Beaty Kozidrak.

Gdzieś po drodze kupiłam kolorową obrączkę z nieznanego mi tworzywa, która - zmieniając barwę - miała wskazywać mój nastrój i samopoczucie. Nie sprawdziło się...

Część fotografii pochodzi od Koleżanki.

Żelazowa Wola - Warszawa

28-29.08.2010

Wycieczka zasadniczo związana była z Rokiem Jubileuszu 200-lecia urodzin Fryderyka Chopina, ustanowionym uchwałą Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w maju 2008r. Oprócz odwiedzin w tradycyjnych miejscach Warszawy zwiedziliśmy dom urodzenia Chopina w Żelazowej Woli oraz Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie, obejrzeliśmy miejsce przechowywania serca kompozytora w kościele Świętego Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu, wysłuchaliśmy koncertu fortepianowego w Łazienkach.

Nie omieszkaliśmy tradycyjnie już odwiedzić Powązek.

Część fotografii pochodzi od Koleżanki.

Poznań - Kórnik

14-15.05.2011

Wycieczka była szalenie sympatyczna, świetnie się bawiliśmy, choć w drodze powrotnej spotkała nas kontrola drogowa, która prawie zakończyła się zakazem dalszej jazdy (mandat za błędną rejestrację pojazu). W Poznaniu pospacerowaliśmy po mieście, obejrzeliśmy słynne poznańskie koziołki, "wygrzaliśmy się" w Palmiarni, a w Kórniku zwiedziliśmy zamek.

Wrocław

20-22.01.2012

Trzydniowy pobyt we Wrocławiu był zasadniczo "służbowy", związany z odbiorem statuetki dla Szkoły za wygraną w ogólnopolskim konkursie stron internetowych. Przy okazji nie omieszkałam wykorzystać "prywatnego" czasu na spacer po tym pięknym mieście.

Warszawa

21-22.04.2012

Podczas tego pobytu w Warszawie przeszliśmy się starymi Powązkami, zwiedziliśmy Zamek Królewskipałac w Wilanowie.

Warszawa

29-30.06.2013

Wycieczka prowadziła do Warszawy przez Płock. Zapomniałam wziąć aparat, więc mam tylko jedno zdjęcie od Koleżanki, wykonane w Warszawie.

Pelplin - Trójmiasto

28-29.06.2014

To był typowo rekreacyjny wyjazd z przystankiem w Pelplinie. Fotografie są autorstwa kilku osób.

Woj. dolnośląskie

17-21.08.2015

Baza noclegowa była w Szklarskiej Porębie, skąd odbywały się codzienne wypady w różne miejsca. Wyprawa przewidywała też wizytę w niemieckim Dreźnie (19.05).

Pierwszego dnia zatrzymaliśmy się we Wrocławiu, by pospacerować po Ogrodzie Japońskim i obejrzeć Halę Stulecia (niestety, była nieczynna dla zwiedzających).

Kowarach zwiedziliśmy Park Miniatur Zabytków Dolnego Śląska, mieszczący się na terenie wydzielonym ze słynnej, już nie istniejącej Fabryki Dywanów.

Karpacz powitał nas deszczem i mgłą, co nie przeszkodziło w zdobyciu Śnieżki i obejrzeniu pięknej świątyni Wang. Na górę wjeżdżaliśmy wyciągiem krzesełkowym, a mgła była tak gęsta, że miałam wrażenie, iż płyniemy ponad chmurami. Podczas jazdy powrotnej było już co nieco widać. Jak się później okazało, tego dnia w Dreźnie pogoda była słoneczna, a następnego dnia, kiedy po Dreźnie chodziliśmy w deszczu, w Karpaczu świeciło słońce. Pechowy terminarz...

Szklarskiej Porębie pogoda zdecydowanie dopisała. Wjechaliśmy wyciągiem krzesełkowym, który był tuż obok naszego domu noclegowego, na Szrenicę, skąd turystycznym, pieszym szlakiem przeszliśmy przez Halę Szrenicką i koło wodospadu Kamieńczyka. Po południu spacerowaliśmy po mieście.

W drodze powrotnej do Grudziądza ponownie zatrzymaliśmy się we Wrocławiu, by pospacerować po Ogrodzie Zoologicznym, a w szczególności obejrzeć pierwsze w Polsce afrykarium.

Niektóre fotografie pochodzą od Koleżanki i zaprzyjaźnionego Małżeństwa.

Żelazowa Wola - Warszawa

11-12.06.2016

Głównym celem tego wyjazdu było obejrzenie musicalu "Mamma Mia!" na scenie Teatru Roma. Chociaż film widziałam kilka razy, to jednak przedstawienie "na żywo" okazało się fantastycznym przeżyciem. Tego dnia polska drużyna piłkarska rozgrywała pierwszy mecz podczas Euro'2016, więc co poniektórzy uczestnicy wycieczki "zwiali" z teatru po pierwszej części musicalu, by oglądać mecz w strefie kibica w warszawskiej kawiarence :)

W drodze do Warszawy zatrzymaliśmy się w Żelazowej Woli, gdzie zwiedziliśmy dom urodzenia Fryderyka Chopina i spacerowaliśmy po pięknym parku. W stolicy tradycyjnie już przeszliśmy się po Powązkach oraz zwiedziliśmy Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

Teoretycznie powinnam mieć kilkanaście fotografii swojej osoby, ale dopiero w domu okazało się, że Koleżanka, zamiast wykonywać zdjęcie... powiększała tylko kadr...

Część fotografii pochodzi od Koleżanek.

Kraków - Bukowina Tatrzańska - Zakopane

28-29.06.2017

Jak co roku, na okres letni 2017r. została zaplanowana wycieczka "związkowa", a ponieważ okazała się atrakcyjna - chętnych było wielu, również z mojej Szkoły. Jedna z Koleżanek zaproponowała organizację wyprawy tylko dla "naszego" towarzystwa i tak też się stało.

W dniu wyjazdu zaspałam, więc dzień ropoczął się nieco nerwowo, ale sama podróż, mimo, że bardzo długa i męcząca, była niezwykle "wesoła" :) Jedyne, co mnie denerwowało, to to, że ubrałam - nie wiedzieć dlaczego - dżinsy i parzyłam się w nich strasznie, bo dzień był bardzo słoneczny i gorący.

Część fotografii pochodzi od Koleżanki.

Kraków - 28.06.2017

Po południu dojechaliśmy do Krakowa, gdzie przewidziany był dłuższy postój, aczkolwiek bez zwiedzania. Najpierw - na specjalne życzenie niektórych członków wycieczki - podjechaliśmy na Cmentarz Rakowicki, by zatrzymać się przy grobie zmarłego niedawno Zbigniewa Wodeckiego.

Później podjechaliśmy na nabrzeże Wisły, gdzie w tzw. czasie "wolnym" każdy mógł pochodzić, gdzie uważał za stosowne. Ponieważ tego czasu nie było za wiele, zrezygnowałam ze spaceru na Rynek, a w zamian z grupą Znajomych spokojnie zjedliśmy obiad w knajpce pod Wawelem i przespacerowaliśmy się nad Wisłą.

Bukowina Tatrzańska - 28.06.2017

Do pensjonatu Dwa Światy w Bukowinie Tatrzańskiej dojechaliśmy około godziny 20-tej, akurat na obiadokolację, a do posiłku przygrywała nam kapela góralska. Później nastąpił czas na rozpakowanie się i odświeżenie.

Wieczorem spotkaliśmy się w sali kominkowej na kolacji góralskiej, która, niestety, z góralską niewiele miała wspólnego. Wprawdzie jedzenie było smaczne i w wystarczającej ilości, ale zdecydowanie nie były to tradycyjne potrawy góralskie. Nie przeszkodziło nam to jednak doskonale bawić się do późnych godzin nocnych, również przy muzyce, którą nadal zapodawała wspomniana kapela. Stwierdziliśmy, że repertuar zespołu "zatrzymał się" w minionym wieku, ale w połączeniu z góralskimi akcentami muzyka zapraszała do tańca. Szef kapeli zabawiał nas również rozmową i sypał dowcipami jak z rękawa...

Zakopane - 29.06.2017

Następnego dnia wybraliśmy się do Zakopanego. Najpierw zatrzymaliśmy się przy słynnym kościółku w Jaszczurówce.

W Zakopanem poruszaliśmy się każdy według własnego planu. Ja z grupą Znajomych najpierw udałam się do kawiarni, gdzie wypiliśmy kawę i zjedliśmy przepyszne desery Pavlova. Później wjechaliśmy kolejką na Gubałówkę, gdzie podziwialiśmy widoki i napiliśmy się piwa, a po zjechaniu do miasta poszliśmy na cmentarz na Pęksowym Brzyzku i pospacerowaliśmy po Krupówkach. Oczywiście obowiązkowym punktem był zakup oscypków, zarówno cieplutkich z żurawiną na miejscu, jak i zimnych na skosztowanie już w domu.

Bukowina Tatrzańska - 29.06.2017

Po powrocie na kwaterę część wycieczkowiczów udała się na kąpiel w Terma Bukowina, a pozostali odpoczywali lub - również ja - wybrali się na wieczorny spacer po Bukowinie Tatrzańskiej.

Następnego dnia wyruszyliśmy autokarem na południe, jako że głównymi celami tej wycieczki były Bratysława i Wiedeń.

   alhenag@alhenag.com